|
Spotkanie z Andrzejem KapłankiemAndrzej Kapłanek- inżynier, publicysta, prozaik, podróżnik, alpinista, żeglarz. Po ukończeniu studiów na Akademii Górniczo - Hutniczej w Krakowie pracował na eksponowanych stanowiskach w przemyśle, łącząc swoje zawodowe zainteresowania z pasją poznawania otaczającego go świata i ludzi. W poszukiwaniu śladów dawnych kultur i zaginionych cywilizacji przemierzył Azję, Afrykę i Amerykę, podążając tropami archeologicznych zagadek, które pobudzają wyobraźnię, prowokują do tworzenia własnych hipotez i wywołują spory. Śledząc meandry ludzkich myśli, szuka odpowiedzi na wiele trudnych i niewygodnych dla "oficjalnej" nauki pytań. Jest autorem kilkunastu książek przetłumaczonych także na kilka języków europejskich oraz tomiku wierszy. Książka "Eldorado - polowanie na legendę" w wydaniu rosyjskojęzycznym uzyskała zgodę na sygnowanie jej prestiżowym znaczkiem National Geographic.  Spotkania autorskie są dla mnie okazją do spotkań z czytelnikami moich książek, podzielenia się doświadczeniami zdobytymi na podróżniczym szlaku, przemyśleniami, które nachodzą po zetknięciu się z światem tajemnic, umykających ludzkiemu poznaniu; światem stanowiącym wyzwanie dla pragmatycznego, inżynierskiego umysłu.  Andrzej Kapłanek i jego fascynacje Nie jest może aż tak sławny i medialny jak Wojciech Cejrowski czy Jacek Pałkiewicz, ale ma do przekazania wiele równie ciekawych rzeczy. Inżynier, żeglarz, alpinista, pisarz – ale przede wszystkim podróżnik, tak sam o sobie w kilku słowach mówi Andrzej Kapłanek, niedawny gość Gminnej Biblioteki Publicznej. Być może niektórzy czytelnicy kojarzą go także z książki: „El Dorado – polowanie na legendę” napisanej wspólnie z Jackiem Pałkiewiczem.
Jak zawsze nie brakowało chętnych do wysłuchania interesującego wykładu na temat: „Praktyki szamańskie w życiu Indian andyjskich”. W czytelni GBP zjawili się zainteresowani goście, w tym m.in. Zastępca Wójta Gminy Bestwina Artur Beniowski wraz z synem Rafałem, radni Andrzej Wojtyła i Łukasz Furczyk, przewodnicząca KGW Jadwiga Ozimina i inni. Z zaciekawieniem przysługiwali się barwnym opowieściom Andrzeja Kapłanka. Podróżnik podkreślał, że wszystko to, co przekazuje oparte jest na jego własnym doświadczeniu, pobytowi w krajach Ameryki Łacińskiej i kontaktach z rdzennymi mieszkańcami – Indianami z głębokiego interioru lub potomkami Majów czy Inków. Jako że zawsze starał się „wtopić” w lokalną społeczność, mógł zrozumieć, kim dla wioski, plemienia był szaman. To człowiek znający lecznicze właściwości roślin, „pośrednik” między rzeczywistością ziemska a duchową, ale także autorytet w codziennych sprawach i problemach. Pisarz poznał wielu szamanów i – jak stwierdził – są wśród nich szarlatani, ludzie przeciętni, ale także prawdziwe talenty umiejące sobie poradzić nawet z chorobami, wobec których tradycyjna medycyna bywa bezradna. Wiarę lub niewiarę w to pozostawił słuchaczom, jednak w swoim przekonaniu utwierdziło go wyleczenie tragarza zatrutego jadem niezwykle agresywnego i śmiercionośnego węża. W fascynujący sposób przedstawił też praktykę picia przez szamanów „curanderos” naparu z liany Ayahuasca powodującego różne niesamowite wizje. Goście spotkania chętnie zadawali różne pytania, mogli także zaopatrzyć się w książki Andrzeja Kapłanka i uzyskać autograf. Mimo zimna i deszczowej aury przynajmniej na jeden wieczór mogliśmy się przenieść w amazońską dżunglę, poznać inne kultury i zwyczaje.Sławomir Lewczak http://chatkanadstawem.blogspot.com/

|